Inwestycje w nieruchomości

Wysokie ceny nieruchomości, mimo niedawnych spadków ich wartości, przemawiają za tym, aby przynajmniej część kapitału, jaki posiadamy, zainwestować właśnie w nie. Ceny nieruchomości w perspektywie wieloletniej, od 2003 roku, wzrosły o ponad 110%. Jednak gdyby wtedy zdecydować się na zakup mieszkania, zarobiłby kilkanaście procent więcej. W czasie kryzysu finansowego właściciel akcji straciłby ponad 45 proc., a właściciel mieszkania, mniej niż 10 proc.

Nie zawsze jednak tak się dzieje. Są okresy, i to kilkuletnie, gdy inwestowanie w nieruchomości daje niewielki zysk lub nawet stratę, a indeksy giełdowe pną się w górę. Tak już jest! Do inwestowania w akcje wystarczy mniej kapitału i łatwiej jest odrobić straty, bo różnica cen jest znacznie większa niż w przypadku nieruchomości. Inwestycje w nieruchomości wymagają natomiast dysponowania dużym kapitałem początkowym, ponieważ kupno domu, działki czy nawet mieszkania to poważny wydatek.

Wersją pośrednią i niewymagającą aż tak wielkich nakładów są udziały w funduszu inwestycyjnym, który działa albo bezpośrednio na rynku nieruchomości, albo na rynku spółek giełdowych sektora nieruchomości, developerskie lub budowlane. Na funduszach tych można zarabiać, jednak pod warunkiem, że inwestujemy w dłuższym czasie – 8-10 lat. Do zainwestowania na początek wystarczy 1000 zł. Zarządzający funduszami deklarują, że inwestują w nieruchomości komercyjne – dywersyfikując kapitał między powierzchnie usługowe, biurowe i magazynowe. Ryzyko takiej inwestycji określają jak umiarkowane. Jeszcze innym sposobem inwestycji w nieruchomości jest kupowanie listów zastawnych, czyli dłużnych papierów wartościowych emitowanych przez banki hipoteczne udzielające kredytów. Nabywca listu zastawnego otrzymuje ustalone wcześniej odsetki i wynagrodzenie wynikające z wykupu listu. W ten sposób zarabia się na listach zastawnych.

Listy zastawne są bezpieczną inwestycją, ponieważ w przypadku upadłości baku należności posiadaczy listów są zaspokajane w pierwszej kolejności.